Usiadłam na łóżku. Co się z nim stało? Stał w salonie i nagle zniknął? Trudno. Nie mam zamiaru się nim przejmować. Może zwyczajnie wyszedł z Toshikiem. Są przyjaciółmi? Znam tylko jednego jego przyjaciela. Shibe. Znają się od dziecka. Pamiętam do tej pory jak pomagał mi wstać kiedy się przewróciłam, przemywał rany wodą utlenioną, kupował lody na pocieszenie. Jak drugi starszy brat.
Stwierdziłam, że muszę odpocząć, bo padam z nóg.. Włożyłam słuchawki w uszy i założyłam kaptur na głowę. Mam nadzieje że poznam jutro kogoś sympatycznego. Nawet nie wiem kiedy, zasnęłam jak dziecko.
Znowu mi się to śni. Znowu to widzę... Jadę samochodem. Tata prowadzi samochód, mama siedzi obok. Kłócę się z nią, nawet nie pamiętam o co. Krzyczy na mnie i ja krzyczę na nią żeby zawrócili. Tata się wkurzył i odwrócił się do mnie. W tym momencie uderzamy w drzewo. Tracę przytomność ale w śnie widzę wszystko z góry. Wszystko dzieje się tak szybko.. Wszędzie jest pełno krwi. I nagle coś ciężkiego spada na dach. Nie wiem co to jest ale na pewno to nic dobrego... Boje się. Wszystkie szyby pękają. Do środka wpada coś dużego, ciemnego.. Nie wiem, nie widzę tego dokładnie. W jednej chwili ojciec leży z rozszarpanym gardłem, matki nie widzę .. Nie ma jej. Wszędzie krew. Wszędzie. To coś zbliża się do mnie. Jest coraz bliżej.. I nagle budzę się z krzykiem. Drzwi od pokoju otwierają się szybko i w progu stoi Toshik.
-To tylko zły sen.-szlocham.
-Też je miewam.-odparł i usiadł obok mnie na łóżku. Wziął mnie na kolana i przytulił. Wtuliłam się. Od dawna potrzebowałam takiej bliskości..
Rano Tosh podwiózł mnie do szkoły. Pierwsze lekcje minęły mi dość spokojnie. Nikt nawet szczególnie nie zwracał uwagi na moje włosy jak pierwszego dnia. Kiedy nadeszła długa przerwa wszyscy udali się na stołówkę. Stwierdziłam, że muszę odnaleźć brata. Udałam się do dużej sali z ławkami i krzesłami. Wzrokiem odnalazłam go. Siedział z kolegami dlatego zawahałam się czy dołączyć do niego. Nie musiałam czekać długo. Kiedy mnie dostrzegł pomachał mi zachęcającym gestem a ja ruszyłam w ich stronę.
<Hashi>
czwartek, 8 maja 2014
środa, 7 maja 2014
Od Takahashi'ego CD Ayame
- O rany. - Zaśmiałem się, a Aya tylko na mnie spojrzała i zajęła się układaniem rzeczy na półkach (tak, zwaliłem je przez przypadek).
Trudno, Aya przecież nie zauważy, że nie ma mnie w salonie. Dokładniej to pomaszerowałem do jej pokoju. Poszukam jej pamiętnika. Tak, tak, do pamiętnika nie można zaglądać i bla, bla, bla.
To już nie ważne, że pozrzucałem wszystko, będzie mieć tego trochę do sprzątania.. Ja jej cały dom zrujnuję za chwilkę. Dobra, skup się, szukać pamiętnika, ona się nie zdenerwuje.
Jeszcze kilka minut robiłem bajzel, aż znalazłem go pod łóżkiem. Chciałem otworzyć pamiętnik, ale usłyszałem kroki i schowałem się w jej szafie. Ehh.. Mało miejsca.. I ciemno w dodatku. Nie mogę czytać. Ktoś siedział w pokoju, najwyraźniej Aya mnie szukała. Jak ona tu tak będzie siedzieć to nie wiem naprawdę co zrobię.
<Aya XDDDD Jego odpały!>
Chikuma Iwahara
Imię: Chikuma
Nazwisko: Iwahara
Przydomek/Pseudonim: Chi
Płeć: Kobieta
Wiek: 16
Urodziny: 17.12
Charakter: Wygląda na bardzo delikatną i spokojną dziewczynę, no, i taka bywa. Jest miła, lubi nawiązywać nowe znajomości. Chi jest ciekawska, dużo rzeczy bierze sobie na poważnie. Gdy ktoś ją zdenerwuje to potrafi być oschła i wredna przez długi czas dla tej osoby.
Aparacja: Długie, falowane, blond włosy. Błękitne oczy, 1.72m (tak, mimo, iż jest elfem to i tak jest wzrostu człowieka). Uwielbia delikatne sukienki i dodatki kwiatowe.
Postać: Elf, czarodziejka
Nałóg: -
Hobby: Gra na fortepianie, ogrodnictwo
Motto: "Czy wiesz, dlaczego śnieg jest biały? Ponieważ zapomniał, jakiego koloru był dawniej."
Sympatia: Brak
Umiejętności specjalne: Magia, czary, eliksiry
Rodzina: Utako Iwahara, Tomi Iwahara, brat Otsune (Otsu nie ma w tej miejscowości)
Zamieszkanie : Nie ma. Chi nie potrzebuje snu, jedzenia i tego wszystkiego, co ludzie. Chodzi z miejsca do miejsca i tam przebywa.
Nazwisko: Iwahara
Przydomek/Pseudonim: Chi
Płeć: Kobieta
Wiek: 16
Urodziny: 17.12
Charakter: Wygląda na bardzo delikatną i spokojną dziewczynę, no, i taka bywa. Jest miła, lubi nawiązywać nowe znajomości. Chi jest ciekawska, dużo rzeczy bierze sobie na poważnie. Gdy ktoś ją zdenerwuje to potrafi być oschła i wredna przez długi czas dla tej osoby.
Aparacja: Długie, falowane, blond włosy. Błękitne oczy, 1.72m (tak, mimo, iż jest elfem to i tak jest wzrostu człowieka). Uwielbia delikatne sukienki i dodatki kwiatowe.
Postać: Elf, czarodziejka
Nałóg: -
Hobby: Gra na fortepianie, ogrodnictwo
Motto: "Czy wiesz, dlaczego śnieg jest biały? Ponieważ zapomniał, jakiego koloru był dawniej."
Sympatia: Brak
Umiejętności specjalne: Magia, czary, eliksiry
Rodzina: Utako Iwahara, Tomi Iwahara, brat Otsune (Otsu nie ma w tej miejscowości)
Zamieszkanie : Nie ma. Chi nie potrzebuje snu, jedzenia i tego wszystkiego, co ludzie. Chodzi z miejsca do miejsca i tam przebywa.
*Historia: Chi nie jest z tego nudnego, szarego świata, gdzie grasują wampiry i zabijają. Chi pochodzi ze świata, gdzie wszystko jest możliwe - świata elfów, wróżek, zaczarowanych przedmiotów, gadających zwierząt. Mimo to, wszystko nie jest tam takie słodkie jak się wydaje. Elfy doskonale władają broniami, nie chodzi tu o same łuki czy włócznie, ale także miecze, pistolety, sztylety i pełno innych.
Steruje: Minu
Więcej zdjęć:
Steruje: Minu
Więcej zdjęć:
Od Shibo CD Reikko
Odprowadzałem Reikko do jej domu. Naprawdę nie chcę jej nic zrobić. Chciałem tylko grzecznie odprowadzić ją do domu. No, może prawie grzecznie. Szliśmy ciemnymi uliczkami, zagadywałem ją żeby czuła się troche mniej nieswojo. Chyba nie często rozmawia z chłopakami bo robi się czerwona. Było już całkowicie ciemno kiedy pierwszy raz tego wieczoru zobaczyliśmy palącą się latarnie. Dziwne. I ten charakterystyczny zapach.. Co się ze mną dzieje ? Przecież tu nie ma nikogo martwego. W momencie kiedy zbliżaliśmy się do latarni zapach robił się coraz bardziej intensywny. Poczułem wibracje w telefonie. SMS od Toshika. "Uważaj dzisiaj. Dzieje się coś dziwnego. Nigdzie nie wychodź po zmroku. Dzisiaj zostajemy w domach." Za późno. Dziewczyne trzeba odstawić do domu, przecież nie zostawie jej tak na pastwę losu żeby ratować swój tyłek. Uśmiechnąłem się do siebie. W takim razie dzisiaj będzie się działo.
Nie zauważyłem nawet kiedy, a byliśmy już pod domem Rei. Podziękowała mi. Nie wiem czemu ale miałem dziwną ochotę ją pocałować. Zaraz później odtrąciłem tą myśl, ona jest człowiekiem! Zwykłą torebką krwi jak inne. Nie chcę jednak jej krzywdzić. Dałem jej buziaka w policzek. Ona natomiast zrobiła się cała czerwona i chwiejnym krokiem weszła po schodach. Dlaczego to zrobiłem?
Wracając słyszałem szelesty i widziałem postacie w krzakach. Dobrze wiem co tu się dzieje.
Uśmiechnąłem się do siebie. Takie zabawy to ja lubie. A może kogoś zabijemy ?
<Rei kochanie kończysz xDDD>
Nie zauważyłem nawet kiedy, a byliśmy już pod domem Rei. Podziękowała mi. Nie wiem czemu ale miałem dziwną ochotę ją pocałować. Zaraz później odtrąciłem tą myśl, ona jest człowiekiem! Zwykłą torebką krwi jak inne. Nie chcę jednak jej krzywdzić. Dałem jej buziaka w policzek. Ona natomiast zrobiła się cała czerwona i chwiejnym krokiem weszła po schodach. Dlaczego to zrobiłem?
Wracając słyszałem szelesty i widziałem postacie w krzakach. Dobrze wiem co tu się dzieje.
Uśmiechnąłem się do siebie. Takie zabawy to ja lubie. A może kogoś zabijemy ?
<Rei kochanie kończysz xDDD>
Od Ayame CD Takahashi
Co on tu robi? Śledzi mnie? Chyba nie wie na czym stoi. Kiedy mój brat wróci nie będzie zadowolony. Nie lubi kiedy zadaję się z chłopakami. Uważa, że mnie skrzywdzą.
-Chcesz wejść?-właściwie... nie wiem czemu to powiedziałam. Mam tylko nadzieję, że Toshik nie kończy dziś wcześniej.
-Jeśli nie masz nic przeciwko.
-Nie, możesz wejść.
Ale mój brat tak. Weszliśmy do salonu. Hashi zaraz oglądał wszystkie rzeczy stojące na półkach. Czy to wścibskie? Zignorowałam to. Wstawiłam wodę na herbate i rzuciłam tylko krótkie "zaraz będę".
Wpadłam do pokoju , położyłam torbę koło łóżka. Chwyciłam jakąś za dużą szarą bluze, dżinsy i trampki i zaraz byłam już w łazience. Umyłam się i przebrałam. Miałam właśnie suszyć włosy kiedy usłyszałam głośny trzask drzwiami. Wrócił? Nie wierze! Poderwałam się z miejsca żeby zbiec na dół.
Toshik stał w salonie zupełnie nie rozumiejąc o co chodzi.
-Hashi? Co ty tutaj robisz?
-Przyszedł do mnie.-odezwałam się. Wkurzy się. Na pewno się wkurzy.
-Co? Zaprosiłaś obcego człowieka do domu? Co on tu robi?
-Toshik.. przepraszam. To nie jest twoja sprawa. -odparłam.
-Nie jest?! Dobrze go znam, to mój przyjaciel i chodzimy razem do klasy!
-Czy wy...-nie dokończył bo zdążyłam mu przerwać.
-Jesteśmy tylko rodzeństwem, a mój brat nie rozumie, że to z kim się spotykam i co robie to tylko i wyłącznie moja sprawa.
Tosh poderwał się z miejsca i chwycił Hahiego za koszulę. Podbiegłam i złapałam brata za ramię próbując go odciągnąć i uspokoić.
-Spróbuj ją skrzywdzić a obiecuje ci, że zamorduje cię własnymi rękoma.- wycedził i puścił go. Stałam oszołomiona i patrzyłam szeroko otwartymi oczami na brata. Jest do tego zdolny.
<Hashi kończ XDD>
-Chcesz wejść?-właściwie... nie wiem czemu to powiedziałam. Mam tylko nadzieję, że Toshik nie kończy dziś wcześniej.
-Jeśli nie masz nic przeciwko.
-Nie, możesz wejść.
Ale mój brat tak. Weszliśmy do salonu. Hashi zaraz oglądał wszystkie rzeczy stojące na półkach. Czy to wścibskie? Zignorowałam to. Wstawiłam wodę na herbate i rzuciłam tylko krótkie "zaraz będę".
Wpadłam do pokoju , położyłam torbę koło łóżka. Chwyciłam jakąś za dużą szarą bluze, dżinsy i trampki i zaraz byłam już w łazience. Umyłam się i przebrałam. Miałam właśnie suszyć włosy kiedy usłyszałam głośny trzask drzwiami. Wrócił? Nie wierze! Poderwałam się z miejsca żeby zbiec na dół.
Toshik stał w salonie zupełnie nie rozumiejąc o co chodzi.
-Hashi? Co ty tutaj robisz?
-Przyszedł do mnie.-odezwałam się. Wkurzy się. Na pewno się wkurzy.
-Co? Zaprosiłaś obcego człowieka do domu? Co on tu robi?
-Toshik.. przepraszam. To nie jest twoja sprawa. -odparłam.
-Nie jest?! Dobrze go znam, to mój przyjaciel i chodzimy razem do klasy!
-Czy wy...-nie dokończył bo zdążyłam mu przerwać.
-Jesteśmy tylko rodzeństwem, a mój brat nie rozumie, że to z kim się spotykam i co robie to tylko i wyłącznie moja sprawa.
Tosh poderwał się z miejsca i chwycił Hahiego za koszulę. Podbiegłam i złapałam brata za ramię próbując go odciągnąć i uspokoić.
-Spróbuj ją skrzywdzić a obiecuje ci, że zamorduje cię własnymi rękoma.- wycedził i puścił go. Stałam oszołomiona i patrzyłam szeroko otwartymi oczami na brata. Jest do tego zdolny.
<Hashi kończ XDD>
Od Reikko CD Shibo
- Mroczny las? - Spojrzałam na niego pytająco. - Kojarzę tą nazwę..
- Może dlatego, że nie można tam wchodzić? - Posłał uśmiech.
Czemu on się ciągle uśmiecha? To robi się straszne. Właściwie, to jest noc. Co ja tu jeszcze robię? Przecież ludzie nie....chodzą...w... nocy... To co ON tu robi!? Jeszcze ciągnę go za sobą w stronę Mrocznego lasu. NOCĄ. Tam, gdzie najwięcej wampirów.. Których mam unikać.
- No dobra, odprowadź mnie. - Ostatecznie tak wyszło.
- A "proszę"? - Spojrzał na mnie. Pfff, głupek..
- Proooooszę? - Próbowałam poprosić jak najbardziej ładnie.
Ej, zaraz, zaraz! Skąd on mógł wiedzieć, gdzie ja mieszkam? A jeszcze chce mnie odprowadzić... No bez przesady.. Zgubimy się bardziej.
<Gub się, dalej xd BĘDZIEMY ŻYĆ SZCZĘŚLIWIE XDDDD Shi>
Od Takahashi'ego CD Ayame
Ehh.. Dlaczego dzwonek? Teraz!?.. Nadal wydaje się być jakaś inna. Może ją pośledzę? Hmm.. Nie wydaję mi się być to najlepszym pomysłem, ale i tak to zrobię.
Po szkole niebo było zachmurzone, więc mogłem swobodnie sobie wyjść na dwór. Zbierało się na deszcz.
Widziałem Ayame, która wychodzi z Akademii. Skręciła w prawo.
Może udam, że idę się przejść? Nieee, trzeba bardziej potajemnie.. Trochę dziwnie iść i za wszystkim co jest po drodze się chować, no, ale liczę na to, że mnie nie zobaczy. Co ja wtedy powiem? No przecież nie "śledzę cie", a co gorsze - "idę do ciebie". No niee, to odpada..
Po jakimś czasie drogi Ayame zatrzymała się i spojrzała do tyłu. Rozejrzała się i podeszła do drzwi od mieszkania, aby je otworzyć. To tyle? Ona tylko do domu szła? W takim razie co by mogła ukrywać..?
- Ile jeszcze będziesz za mną łaził? - Patrzyła na miejsce, gdzie się chowam. Cholera..
- Skąd to w ogóle wiedziałaś? - Spojrzałem z uśmiechem na nią.
- Może naucz się szukać lepszych kryjówek. - Automatycznie odwróciła się i weszła do mieszkania.
Przecież nie mogę wkraść się do jej domu, to by było bez sensu. - A jednak.. Dobra, wejdę oknem, nie szkodzi.
<Aya, ADA MIŁYCH WRAŻEŃ XDDDD>
Po szkole niebo było zachmurzone, więc mogłem swobodnie sobie wyjść na dwór. Zbierało się na deszcz.
Widziałem Ayame, która wychodzi z Akademii. Skręciła w prawo.
Może udam, że idę się przejść? Nieee, trzeba bardziej potajemnie.. Trochę dziwnie iść i za wszystkim co jest po drodze się chować, no, ale liczę na to, że mnie nie zobaczy. Co ja wtedy powiem? No przecież nie "śledzę cie", a co gorsze - "idę do ciebie". No niee, to odpada..
Po jakimś czasie drogi Ayame zatrzymała się i spojrzała do tyłu. Rozejrzała się i podeszła do drzwi od mieszkania, aby je otworzyć. To tyle? Ona tylko do domu szła? W takim razie co by mogła ukrywać..?
- Ile jeszcze będziesz za mną łaził? - Patrzyła na miejsce, gdzie się chowam. Cholera..
- Skąd to w ogóle wiedziałaś? - Spojrzałem z uśmiechem na nią.
- Może naucz się szukać lepszych kryjówek. - Automatycznie odwróciła się i weszła do mieszkania.
Przecież nie mogę wkraść się do jej domu, to by było bez sensu. - A jednak.. Dobra, wejdę oknem, nie szkodzi.
<Aya, ADA MIŁYCH WRAŻEŃ XDDDD>
wtorek, 6 maja 2014
Od Shibo CD Reikko
Zatkało mnie. Rzuciła mnie kamieniem? Jedyna reakcja jaka przyszła mi na myśl to śmiech. Zacząłem się głośno śmiać.
-Nie przepraszaj, należało mi się. Tak potraktować damę. -powiedziałem ze śmiechem , ona jednak zrobiła się cała czerwona. Nastała niezręczna cisza.
-Przepraszam. Nie przedstawiłem się. Jestem Shibo i miło mi cię poznać.- wyciągnąłem rękę w jej stronę.
-Reikko..- niezdarnie wyciągnęła dłoń w moją stronę aby ją uścisnąć.
-Może wynagrodze ci to i odprowadzę cię do domu, co?
-Potrafię iść sama!- odpowiedziała wytykając język w moją stronę. Zanim się obejrzałem , szła szybkim ruchem w jakąś stronę. Chwyciłem jej torbę, która niechlujnie leżała obok ławki i dogoniłem ją.
-Wiesz w ogóle gdzie idziesz?
-Do domu.
-Czyli mieszkasz w Mrocznym Lesie?-posłałem jej jeden z tych uśmiechów gdzie większość dziewczyn omdlałaby na ten widok.
<Rei kończysz , sama jesteś gamoniem :P>
-Nie przepraszaj, należało mi się. Tak potraktować damę. -powiedziałem ze śmiechem , ona jednak zrobiła się cała czerwona. Nastała niezręczna cisza.
-Przepraszam. Nie przedstawiłem się. Jestem Shibo i miło mi cię poznać.- wyciągnąłem rękę w jej stronę.
-Reikko..- niezdarnie wyciągnęła dłoń w moją stronę aby ją uścisnąć.
-Może wynagrodze ci to i odprowadzę cię do domu, co?
-Potrafię iść sama!- odpowiedziała wytykając język w moją stronę. Zanim się obejrzałem , szła szybkim ruchem w jakąś stronę. Chwyciłem jej torbę, która niechlujnie leżała obok ławki i dogoniłem ją.
-Wiesz w ogóle gdzie idziesz?
-Do domu.
-Czyli mieszkasz w Mrocznym Lesie?-posłałem jej jeden z tych uśmiechów gdzie większość dziewczyn omdlałaby na ten widok.
<Rei kończysz , sama jesteś gamoniem :P>
Od Reikko CD Shibo
Czemu ja to powiedziałam? No naprawdę? Sama nie wiem o co mi chodziło, ale.. Dobra nie, nie, nie Rei! Kończymy z myśleniem! Ale nie tak dosłownie!.. Z tym dziwnym myśleniem.
Chłopak pomógł mi wstać, a moje nogi z racji, iż kilka minut leżałam ciągle na ziemi to nie dawały mi spokojnie stanąć i spadłam tym razem na niego. Ciekawe, że teraz wstałam błyskawicznie i stanęłam prosto.
- P-przepraszam.. - Powiedziałam cała czerwona patrząc w ziemię.
- Co ty się tak na mnie rzucasz? - Ponownie posłał uśmiech, tym razem był on bardziej.. zły?
Powiedział to specjalnie, tak? Taka panikara jak ja..
Wzięłam kamień z ziemi i rzuciłam nim prosto w chłopaka. Natychmiast znów stanęłam na baczność.
- Raaany, najmocniej przepraszam! - Głupia ta moja panika.. To.. Nie jest śmieszne....!
<Shi, gamoń ;_; ♥ XDDD KC XDDD>
Chłopak pomógł mi wstać, a moje nogi z racji, iż kilka minut leżałam ciągle na ziemi to nie dawały mi spokojnie stanąć i spadłam tym razem na niego. Ciekawe, że teraz wstałam błyskawicznie i stanęłam prosto.
- P-przepraszam.. - Powiedziałam cała czerwona patrząc w ziemię.
- Co ty się tak na mnie rzucasz? - Ponownie posłał uśmiech, tym razem był on bardziej.. zły?
Powiedział to specjalnie, tak? Taka panikara jak ja..
Wzięłam kamień z ziemi i rzuciłam nim prosto w chłopaka. Natychmiast znów stanęłam na baczność.
- Raaany, najmocniej przepraszam! - Głupia ta moja panika.. To.. Nie jest śmieszne....!
<Shi, gamoń ;_; ♥ XDDD KC XDDD>
Od Ayame CD Takahashi
Szłam posłusznie za chłopakiem. Kiedy doprowadził mnie na miejsce , odwrócił się w moją stronę.
-To tutaj.-powiedział z uśmiechem.
-Dziękuję.
Właśnie miałam odejść kiedy złapał mnie za nadgarstek.Odruchowo próbowałam wyrwać rękę z jego uścisku. Jednak to wszystko na nic. Był zbyt silny. Nie chciałam żeby znowu to się stało. Nie chcę wiedzieć co jadłeś na śniadanie, czy masz problemy rodzinne, kogo kochasz i jak się czujesz. Tym razem jednak niczego nie widziałam. Żadnego obrazu przed oczyma. Drugi raz w życiu mi się to zdaża. Pierwszym przypadkiem jest Toshik.
-Spokojnie. Nic ci nie zrobie. Chciałem tylko zapytać o twoje imię.-uśmiechnął się ponownie. Ma taki dziwny błysk w oczach, trochę mnie to przeraża. Jeszcze nikt nie patrzył się na mnie w ten sposób.
-Ayame. Jestem Ayame.-powiedziałam zmuszając się na uśmiech.
-Miło mi. Mów mi Hashi.-odpowiedział i podał mi ponownie rękę. Uścisnęłam ją. Trzymał ją jeszcze chwile zanim zadzwonił dzwonek .
<Hashi kończyyyysz xD>
-To tutaj.-powiedział z uśmiechem.
-Dziękuję.
Właśnie miałam odejść kiedy złapał mnie za nadgarstek.Odruchowo próbowałam wyrwać rękę z jego uścisku. Jednak to wszystko na nic. Był zbyt silny. Nie chciałam żeby znowu to się stało. Nie chcę wiedzieć co jadłeś na śniadanie, czy masz problemy rodzinne, kogo kochasz i jak się czujesz. Tym razem jednak niczego nie widziałam. Żadnego obrazu przed oczyma. Drugi raz w życiu mi się to zdaża. Pierwszym przypadkiem jest Toshik.
-Spokojnie. Nic ci nie zrobie. Chciałem tylko zapytać o twoje imię.-uśmiechnął się ponownie. Ma taki dziwny błysk w oczach, trochę mnie to przeraża. Jeszcze nikt nie patrzył się na mnie w ten sposób.
-Ayame. Jestem Ayame.-powiedziałam zmuszając się na uśmiech.
-Miło mi. Mów mi Hashi.-odpowiedział i podał mi ponownie rękę. Uścisnęłam ją. Trzymał ją jeszcze chwile zanim zadzwonił dzwonek .
<Hashi kończyyyysz xD>
Od Shibo CD Reikko
Właśnie szedłem przez park na spacer w czasie przerwy. Pusto. Żadnej żywej duszy. Cisza i spokój. Chciałem usiąść na ławce ale zauważyłem kogoś. Drobna dziewczyna, w mundurku? Chodzi do tej samej szkoły? Ciekawe co tu robi. Zazwyczaj nikogo nie spotykam w parku.
Wyszedłem zza drzewa ,a dziewczyna spojrzała się niespokojnie w moją stronę.
-Nie bój się. Nie gryzę.-zaśmiałem się.
Ona jednak chyba nie poczuła się zbyt pewnie bo wstała szybko i cofnęła się kilka kroków. Na jej nieszczęście zaraz za nią leżał średniej wielkości kamień. Potknęła się o niego i gdyby nie mój szybki wampirzy refleks , już leżałaby na ziemi.
-Uważaj.-uśmiechnąłem się do niej.-Jak masz na imię?
Dziewczyna zrobiła się cała czerwona jak burak.
-Reikko.. -powiedziała cicho i zaraz bezwładnie leżała w moich ramionach.
Ocknęła się jakieś kilka minut później. Była zdezorientowana.
-Czemu ty.. Widziałam to!-zaczęła krzyczeć. Uśmiechnąłem się do niej szeroko.
-Nie wiem o czym mówisz.
<Reikko <3 kończysz xd>
Wyszedłem zza drzewa ,a dziewczyna spojrzała się niespokojnie w moją stronę.
-Nie bój się. Nie gryzę.-zaśmiałem się.
Ona jednak chyba nie poczuła się zbyt pewnie bo wstała szybko i cofnęła się kilka kroków. Na jej nieszczęście zaraz za nią leżał średniej wielkości kamień. Potknęła się o niego i gdyby nie mój szybki wampirzy refleks , już leżałaby na ziemi.
-Uważaj.-uśmiechnąłem się do niej.-Jak masz na imię?
Dziewczyna zrobiła się cała czerwona jak burak.
-Reikko.. -powiedziała cicho i zaraz bezwładnie leżała w moich ramionach.
Ocknęła się jakieś kilka minut później. Była zdezorientowana.
-Czemu ty.. Widziałam to!-zaczęła krzyczeć. Uśmiechnąłem się do niej szeroko.
-Nie wiem o czym mówisz.
<Reikko <3 kończysz xd>
Od Takahashi'ego CD Ayame
Całe szczęście w Akademii jestem bezpieczny od słońca.. Zaraz, zaraz, na kogo wszyscy to tak patrzą? Wyjrzałem z tłumu i ujrzałem dziewczynę w długich, różowych włosach. To nie tak, że mi się podoba czy coś. Po prostu ma w sobie coś innego niż wszystkie. Zdecydowanie się wyróżnia. Dziwne, że jeszcze jej nie znam.
- Kto to? - Zaczepiłem jakiegoś typa.
- Jakaś nowa. Widzisz jej włosy? - Wybuchnął śmiechem, a ja spojrzałem na niego wrogo.
Odepchnąłem kolesia na szafkę, tak, aby zrobić sobie przejście. Przyznam, był huk, ale tu jest za głośno, aby ktokolwiek to usłyszał. Nikt nie zauważy..
Szedłem dokładnie tak, jak dziewczyna w różowych włosach. Tylko, żeby nie pomyślała, że ją śledzę, bo po mnie.. Przyspieszyłem i gdy ją wyprzedzałem zaczepiła mnie.
- Przepraszam. Mógłbyś mi powiedzieć, gdzie jest klasa 1c? - Nadal patrzyła w ziemię. Najwidoczniej nie chciała widzieć śmiejących się twarzy innych.
- Zaprowadzę cie. Tylko się nie zgub. - Puściłem jej oko.
<Ayameeee, kończ tooo XD>
- Kto to? - Zaczepiłem jakiegoś typa.
- Jakaś nowa. Widzisz jej włosy? - Wybuchnął śmiechem, a ja spojrzałem na niego wrogo.
Odepchnąłem kolesia na szafkę, tak, aby zrobić sobie przejście. Przyznam, był huk, ale tu jest za głośno, aby ktokolwiek to usłyszał. Nikt nie zauważy..
Szedłem dokładnie tak, jak dziewczyna w różowych włosach. Tylko, żeby nie pomyślała, że ją śledzę, bo po mnie.. Przyspieszyłem i gdy ją wyprzedzałem zaczepiła mnie.
- Przepraszam. Mógłbyś mi powiedzieć, gdzie jest klasa 1c? - Nadal patrzyła w ziemię. Najwidoczniej nie chciała widzieć śmiejących się twarzy innych.
- Zaprowadzę cie. Tylko się nie zgub. - Puściłem jej oko.
<Ayameeee, kończ tooo XD>
Od Reikko
Jak zwykle prędko wstałam. A przynajmniej chciałabym..
Położyłam torbę na parapet, po czym zapakowałam tam coś drobnego do jedzenia. W sumie po co mi dziś torba, skoro idę tylko załatwić papiery? Uhh.. No cóż. Pójdę tylko jeszcze do łazienki ogarnąć moje włosy..
Wszystko szło ładnie, pięknie, ale.. Gdzie jest moja torba? Zostawiłam ją przy otwartym oknie?.. Naprawdę?..
Zbiegłam na ogródek i szukałam tej głupiej torby w krzakach. Super. I znów wyglądam, jakbym nie miała szczotki do włosów. Postaram się w miarę ułożyć je rękoma w drodze do Akademii.
Załatwiłam papierkową robotę u dyrektora, no to teraz dzień wolny. Usiadłam na ławce w przeogromnym parku i popatrzyłam na rażące słońce. Dobrze chociaż, że słońce mnie chroni przed wampirami. Podobno jest tu ich pełno. Mnóstwo.
Taa.. W tej chwili za mną usłyszałam szelest. Spokojnie Rei, spokojnie, wampir na słońce nie wyjdzie.. To ja może wrócę do domu. Tylko w którą to było stronę? Jak ja daleko musiałam iść nie znając terenu? Głupia, oj głupia Rei..
Szłam przed siebie szybkim krokiem, ale to nadal nie było miejsce, którym szłam wcześniej. Wszystko jest inne. Bez sensu.. Idę i jeszcze bardziej się gubię. Usiadłam opierając się o drzewo, cały dzień chodziłam w kółko. Zauważyłam, że powoli zaczęło się ściemniać.
<Shi ♥ XD Tak, nie umiem pisać ;_; >
Od Ayame
Stałam przed lustrem przyglądając się swojemu odbiciu. Różowe długie włosy , różowe oczy .. Mam na sobie mundurek. Dostałam go kiedyś od mamy.
Chwyciłam rąbek spódnicy żeby trochę zakryć nogi. Nic z tego. Jest za krótka. Spróbuję coś z tym zrobić jak wróce ze szkoły. No tak .. Dzisiaj mój pierwszy dzień w nowej szkole. Boję się. Boję się,
że znowu będzie tak samo.
Podeszłam do łóżka i założyłam torbę na ramie. Ruszyłam do drzwi. Na dole stał Toshik. Ubierał już buty, a kiedy zorientował się że stoje przed nim rzucił mi ciepły uśmiech na powitanie i powiedział:
-Zbieraj się, podrzucę cię samochodem.
Zdążyłam tylko zabrać jabłko ze stołu i kanapki, i już musiałam wychodzić. Wsiadłam do samochodu.
Jazda minęła nam bardzo szybko. Toshik otworzył mi drzwi od pasażera a ja wysiadłam dziękując mu. Ruszyliśmy w stronę szkoły przez główne drzwi, stanęliśmy na środku korytarza twarzą do siebie.
-Muszę już iść. Mam zaraz lekcje. - powiedział.
Posmutniałam.
-Nie martw się , zobaczymy się na długiej przerwie. Poradzisz sobie. - rzucił i ucałował mnie w policzek.
Zanim się zorientowałam stałam sama na środku korytarza. Ruszyłam w stronę klas. Czułam na sobie spojrzenia wszystkich zgromadzonych tu osób. Zakryłam twarz włosami i spuściłam wzrok w dół. Wiedziałam że tak będzie. Wszyscy będą się na mnie krzywo patrzeć. Ten dzień będzie beznadziejny.
<Hashi kończ xd, znaczy ja, bo Ada tego dopisać nie umie>
Chwyciłam rąbek spódnicy żeby trochę zakryć nogi. Nic z tego. Jest za krótka. Spróbuję coś z tym zrobić jak wróce ze szkoły. No tak .. Dzisiaj mój pierwszy dzień w nowej szkole. Boję się. Boję się,
że znowu będzie tak samo.
Podeszłam do łóżka i założyłam torbę na ramie. Ruszyłam do drzwi. Na dole stał Toshik. Ubierał już buty, a kiedy zorientował się że stoje przed nim rzucił mi ciepły uśmiech na powitanie i powiedział:
-Zbieraj się, podrzucę cię samochodem.
Zdążyłam tylko zabrać jabłko ze stołu i kanapki, i już musiałam wychodzić. Wsiadłam do samochodu.
Jazda minęła nam bardzo szybko. Toshik otworzył mi drzwi od pasażera a ja wysiadłam dziękując mu. Ruszyliśmy w stronę szkoły przez główne drzwi, stanęliśmy na środku korytarza twarzą do siebie.
-Muszę już iść. Mam zaraz lekcje. - powiedział.
Posmutniałam.
-Nie martw się , zobaczymy się na długiej przerwie. Poradzisz sobie. - rzucił i ucałował mnie w policzek.
Zanim się zorientowałam stałam sama na środku korytarza. Ruszyłam w stronę klas. Czułam na sobie spojrzenia wszystkich zgromadzonych tu osób. Zakryłam twarz włosami i spuściłam wzrok w dół. Wiedziałam że tak będzie. Wszyscy będą się na mnie krzywo patrzeć. Ten dzień będzie beznadziejny.
<Hashi kończ xd, znaczy ja, bo Ada tego dopisać nie umie>
Takahashi Hirata
Imię: Takahashi
Nazwisko: Hirata
Przydomek/Pseudonim: Hashi, Hash
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19 (tak, tak.. z 800 xd )
Urodziny: 7.28
Charakter: Nie obchodzi go opinia innych, nie jest za miły. Kpi z ludzi, którzy przejmują się tak bardzo miłością (tak, to pewnie się zmieni xd). Lubi droczyć się z innymi i nie skończy dopóki nie wyjdzie na jego. W sercu jest naprawdę miły i czuły, chociaż taki się nie wydaje. Jeśli czegoś bardzo pragnie, to daje z siebie wszystko. Mimo wszystko się nie poddaje.
Aparacja: Czarne włosy, czerwone oczy. Dobrze zbudowany noo i wysoki, bo mierzy 1.88m. XD
Postać: Wampir
Nałóg: Krew
Hobby: Gra na gitarze
Motto: "Nieważne, jak bardzo się napniesz. Świat się nie zmieni."
Sympatia: Brak, a może..
Umiejętności specjalne: -
Rodzina: Asahi Hirata, Daishi Hirata (nie żyją od dawna)
Zamieszkanie : Mroczny las, wee
Steruje: Minu
Tokugawa Myael
Imię: Tokugawa
Nazwisko: Myael
Przydomek/Pseudonim: Nene
Płeć: kobieta
Wiek: 18
Urodziny: 2.25
Charakter: Nene ma ciężki charakter. Zawsze stawia na swoim. Według niej miłość i przyjaźń nie istnieje. Jest zdana sama na siebie i nikt nie ma prawa się wtrącać. Umie doskonale walczyć wręcz.
Aparacja: Czarne włosy i oczy. Mierzy 1.75m. Jest zazwyczaj ubrana na czarno i zawsze przy sobie ma mały scyzoryk.
Postać: Wampir
Nałóg: Tortury, nienawidzi ludzi
Hobby: Polowanie,
Motto: "Gdy jest Ci źle, szukasz kogoś, kto jest w gorszym położeniu niż Ty."
Sympatia: Brak
Umiejętności specjalne: Niezwykle szybka
Rodzina: Oaki Myael, Mey Myael (mieszkają zupełnie gdzie indziej)
Zamieszkanie : W akademii
Steruje: Minu
Shigekazu Connoly
Imię: Shigekazu
Nazwisko: Connoly
Przydomek/Pseudonim: Shige
Płeć: mężczyzna
Wiek: 19
Urodziny: 5.10
Charakter: Spokojny? Cichy? Nie, nie to na pewno nie to.. Zaczepia, a w stosunku do innych nie jest zbyt miły. Jednak, gdy ktoś go dobrze pozna może okazać się naprawdę uczuciowym i romantycznym chłopakiem.
Aparacja: Tak jak na obrazku. ;.; Czarne włosy i niebieskie oczy. Umięśnione ciało, mierzy 1.84m
Postać: Czarodziej
Nałóg: książki
Hobby: robienie psikusów i żartów, sporo ma tych wrogów XD
Motto: "Nie można czegoś zyskać, niczego nie tracąc."
Sympatia: Brak
Umiejętności specjalne: władza nad ogniem (dobra to akurat magia na wampiry o.o)
Rodzina: Nie znał rodziców, wychowywał się w domu dziecka, a obecnie mieszka sam
Zamieszkanie : Stary, zaniedbany dom, tylko tam może się ukryć jako czarodziej. Na tej ulicy nie ma prawie żadnej żywej duszy, ponieważ jest to zniszczona część miasta.
Steruje: Minu
Shiba Sayuki
Imię: Shiba
Nazwisko: Sayuki
Przydomek/Pseudonim: Shi
Płeć: mężczyzna
Wiek: przypuszczalnie 19 (tak naprawdę ok. 800lat)
Urodziny: 9 listopada
Charakter: zabawny i poważny (zależy od sytuacji) , bierze wszystko co najlepsze z życia , bawi się dziewczynami , ale niektóre szanuje ,bawi się ludźmi jak jedzeniem, jeśli jednak kocha to okazuje to w 100%, nie słucha się innych, ma gdzieś zdanie innych, niby jest zły jednak w głębi jest kimś dobrym, potrzebuje w życiu dobroci
Aparacja: białe jak śnieg włosy , czerwone oczy , szczupły i umięśniony , ok. 187cm wzrostu
Postać: wampir
Nałóg: krew
Hobby: sport
Motto: "Każdego ranka, każdej nocy. Dla męki ktoś na świat przychodzi. Jedni się rodzą dla radości, inni dla nocy i ciemności."
Sympatia: na początku brak
Umiejętności specjalne: -
Rodzina: ma brata , jednak nie mieszka z nim
Zamieszkanie : okolice mrocznego lasu
Steruje: Ada xd
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





