Odprowadzałem Reikko do jej domu. Naprawdę nie chcę jej nic zrobić. Chciałem tylko grzecznie odprowadzić ją do domu. No, może prawie grzecznie. Szliśmy ciemnymi uliczkami, zagadywałem ją żeby czuła się troche mniej nieswojo. Chyba nie często rozmawia z chłopakami bo robi się czerwona. Było już całkowicie ciemno kiedy pierwszy raz tego wieczoru zobaczyliśmy palącą się latarnie. Dziwne. I ten charakterystyczny zapach.. Co się ze mną dzieje ? Przecież tu nie ma nikogo martwego. W momencie kiedy zbliżaliśmy się do latarni zapach robił się coraz bardziej intensywny. Poczułem wibracje w telefonie. SMS od Toshika. "Uważaj dzisiaj. Dzieje się coś dziwnego. Nigdzie nie wychodź po zmroku. Dzisiaj zostajemy w domach." Za późno. Dziewczyne trzeba odstawić do domu, przecież nie zostawie jej tak na pastwę losu żeby ratować swój tyłek. Uśmiechnąłem się do siebie. W takim razie dzisiaj będzie się działo.
Nie zauważyłem nawet kiedy, a byliśmy już pod domem Rei. Podziękowała mi. Nie wiem czemu ale miałem dziwną ochotę ją pocałować. Zaraz później odtrąciłem tą myśl, ona jest człowiekiem! Zwykłą torebką krwi jak inne. Nie chcę jednak jej krzywdzić. Dałem jej buziaka w policzek. Ona natomiast zrobiła się cała czerwona i chwiejnym krokiem weszła po schodach. Dlaczego to zrobiłem?
Wracając słyszałem szelesty i widziałem postacie w krzakach. Dobrze wiem co tu się dzieje.
Uśmiechnąłem się do siebie. Takie zabawy to ja lubie. A może kogoś zabijemy ?
<Rei kochanie kończysz xDDD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz