Szłam posłusznie za chłopakiem. Kiedy doprowadził mnie na miejsce , odwrócił się w moją stronę.
-To tutaj.-powiedział z uśmiechem.
-Dziękuję.
Właśnie miałam odejść kiedy złapał mnie za nadgarstek.Odruchowo próbowałam wyrwać rękę z jego uścisku. Jednak to wszystko na nic. Był zbyt silny. Nie chciałam żeby znowu to się stało. Nie chcę wiedzieć co jadłeś na śniadanie, czy masz problemy rodzinne, kogo kochasz i jak się czujesz. Tym razem jednak niczego nie widziałam. Żadnego obrazu przed oczyma. Drugi raz w życiu mi się to zdaża. Pierwszym przypadkiem jest Toshik.
-Spokojnie. Nic ci nie zrobie. Chciałem tylko zapytać o twoje imię.-uśmiechnął się ponownie. Ma taki dziwny błysk w oczach, trochę mnie to przeraża. Jeszcze nikt nie patrzył się na mnie w ten sposób.
-Ayame. Jestem Ayame.-powiedziałam zmuszając się na uśmiech.
-Miło mi. Mów mi Hashi.-odpowiedział i podał mi ponownie rękę. Uścisnęłam ją. Trzymał ją jeszcze chwile zanim zadzwonił dzwonek .
<Hashi kończyyyysz xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz