Stałam przed lustrem przyglądając się swojemu odbiciu. Różowe długie włosy , różowe oczy .. Mam na sobie mundurek. Dostałam go kiedyś od mamy.
Chwyciłam rąbek spódnicy żeby trochę zakryć nogi. Nic z tego. Jest za krótka. Spróbuję coś z tym zrobić jak wróce ze szkoły. No tak .. Dzisiaj mój pierwszy dzień w nowej szkole. Boję się. Boję się,
że znowu będzie tak samo.
Podeszłam do łóżka i założyłam torbę na ramie. Ruszyłam do drzwi. Na dole stał Toshik. Ubierał już buty, a kiedy zorientował się że stoje przed nim rzucił mi ciepły uśmiech na powitanie i powiedział:
-Zbieraj się, podrzucę cię samochodem.
Zdążyłam tylko zabrać jabłko ze stołu i kanapki, i już musiałam wychodzić. Wsiadłam do samochodu.
Jazda minęła nam bardzo szybko. Toshik otworzył mi drzwi od pasażera a ja wysiadłam dziękując mu. Ruszyliśmy w stronę szkoły przez główne drzwi, stanęliśmy na środku korytarza twarzą do siebie.
-Muszę już iść. Mam zaraz lekcje. - powiedział.
Posmutniałam.
-Nie martw się , zobaczymy się na długiej przerwie. Poradzisz sobie. - rzucił i ucałował mnie w policzek.
Zanim się zorientowałam stałam sama na środku korytarza. Ruszyłam w stronę klas. Czułam na sobie spojrzenia wszystkich zgromadzonych tu osób. Zakryłam twarz włosami i spuściłam wzrok w dół. Wiedziałam że tak będzie. Wszyscy będą się na mnie krzywo patrzeć. Ten dzień będzie beznadziejny.
<Hashi kończ xd, znaczy ja, bo Ada tego dopisać nie umie>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz