Całe szczęście w Akademii jestem bezpieczny od słońca.. Zaraz, zaraz, na kogo wszyscy to tak patrzą? Wyjrzałem z tłumu i ujrzałem dziewczynę w długich, różowych włosach. To nie tak, że mi się podoba czy coś. Po prostu ma w sobie coś innego niż wszystkie. Zdecydowanie się wyróżnia. Dziwne, że jeszcze jej nie znam.
- Kto to? - Zaczepiłem jakiegoś typa.
- Jakaś nowa. Widzisz jej włosy? - Wybuchnął śmiechem, a ja spojrzałem na niego wrogo.
Odepchnąłem kolesia na szafkę, tak, aby zrobić sobie przejście. Przyznam, był huk, ale tu jest za głośno, aby ktokolwiek to usłyszał. Nikt nie zauważy..
Szedłem dokładnie tak, jak dziewczyna w różowych włosach. Tylko, żeby nie pomyślała, że ją śledzę, bo po mnie.. Przyspieszyłem i gdy ją wyprzedzałem zaczepiła mnie.
- Przepraszam. Mógłbyś mi powiedzieć, gdzie jest klasa 1c? - Nadal patrzyła w ziemię. Najwidoczniej nie chciała widzieć śmiejących się twarzy innych.
- Zaprowadzę cie. Tylko się nie zgub. - Puściłem jej oko.
<Ayameeee, kończ tooo XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz